Sceptycyzm, racjonalizm, ateizm, antyklerykalizm: oblicza sceptycyzmu i ruchów para-sceptycznych

Sceptycyzm bywa często traktowany jako tożsamy z wieloma innymi ruchami, dzielącymi niektóre z jego założeń. Takie nieporozumienia mogą być bardzo szkodliwe, dlatego rolą tego artykułu jest próba sprecyzowania różnic między takimi podejściami. Zdecydowanie nie wyczerpuje on tematu, są w nim też liczne uproszczenia, pozwala jednak na zrozumienie „z czym to się je”.


Tak więc, po kolei:

Sceptycyzm naukowy (podejscie, jakie promuje ta strona) opiera się na założeniu, że w chwili obecnej najskuteczniejszym narzędziem pozwalającym na dojście do prawdy o tym, jak naprawdę działa świat, jest metoda naukowa. Nie jest to metoda idealna, ma swoje ograniczenia i sceptyk powinien być ich świadomy. Jednocześnie przez całą historię naszego gatunku nie udało nam się stworzyć niczego, co dawałoby efekty nawet zbliżone do efektów metody naukowej.

Sceptycyzm naukowy nie wyklucza poglądów metafizycznych (np. n.t. istnienia duszy czy jakiejś wyższej istoty). Wiara w byty metafizyczne jest indywidualną decyzja każdej osoby. Natomiast podejście sceptyczne stawia wyraźną kreskę na próbach postulowania – bez zaprezentowania wystarczających dowodów – wpływu bytów metafizycznych na świat materialny. Innymi słowy, sceptycyzm naukowy nie wypowiada się n.t. tego, czy istnieje dusza, życie pośmiertne albo Bóg, ale wyraźnie stwierdza, że jeśli istnieją, to nie wpływają na świat w którym żyjemy, przynajmniej w świetle dotychczas zgromadzonych dowodów.

Tam, gdzie nie ma jeszcze badań pozwalających na pewne wnioskowanie w danym temacie, sceptycyzm naukowy sugeruje opieranie się na tzw. wstępnym prawdopodobieństwie, czyli racjonalnym wnioskowaniu n.t. prawdopodobieństwa danego zjawiska w świetle tych faktów n.t. świata, które są już poznane.

Sceptycyzm naukowy nie zajmuje głosu w sprawach społecznych czy moralnych (choć oczywiście indywidualni przedstawiciele sceptycyzmu będą mieli swoje poglądy w tych kwestiach), za wyjatkiem tych spraw, w których badania pozwalają na wyciagnięcie konkretnych wniosków.


Racjonalizm – filozofia polegająca na opieraniu swojej wiedzy o świecie wyłącznie na tym, do czego można dojść przez racjonalne wnioskowanie oraz w oparciu o uzyskaną wiedzę o świecie. Co istotne – racjonalizm nie jest tożsamy ze sceptycyzmem i vice versa, choć często występują blisko siebie. Sceptycyzm naukowy kładzie większy nacisk na rolę metody naukowej, wskazując na jej podstawową rolę. Racjonalizm jako podstawę poznania stawia rozum, metodę naukową stawiając na drugim miejscu.

Racjonalizm również nie odrzuca metafizyki, akceptuje te jej elementy, które można uzasadnić na podstawie logicznego myślenia.


Ateizm – filozofia opierająca się o założenie, że nie istnieje żadna siła wyższa, bogowie z dowolnego panteonu, Bóg w rozumieniu judeochrześcijańskim czy muzułmańskim, itp. Choć ateiści mogą demonstrować postawy sceptyczne, zwłaszcza w kwestii religii, ateizm nie jest bynajmniej tożsamy ze sceptycyzmem naukowym, choćby dlatego, że ateiści wypowiadają się n.t. zjawisk metafizycznych nie wpływających na świat materialny, a wiec obszaru, którego sceptycyzm naukowy z definicji nie może dotyczyć.


Antyklerykalizm – w odróżnieniu od powyższych, bardziej ruch społeczny niż filozofia. Antyklerykalizm to ruch osób wyrażających sprzeciw przeciwko organizacjom religijnym (ze szczególnym uwzględnieniem dużych, utrwalonych religii) oraz ich przywilejom poza miejscem kultu. Osoba antyklerykalna może być głęboko wierząca, odrzuca jednak hierarchię duchowną w swojej religii. Antyklerykalizm bywa czasem mylony ze sceptycyzmem, w praktyce jednak te podejścia nie mają ze sobą praktycznie żadnych punktów wspólnych – ani się nie wspierają, ani nie podważają, po prostu funkcjonują oddzielnie od siebie.

  • Super inicjatywa, kibicuje wam z całego serca 🙂

    Pisałem magisterkę o księdzu uzdrowicielu, który na swoich mszach dokonuje „cudów”. Moim głównym zarzutem wobec tego księdza jest właśnie to, że próbuje tłumaczyć zjawiska duchowe odwołując się do racjonalności. Jeśli chcecie ją przeczytać to piszcie śmiało.

    Btw. Jak można zapisać się do waszego klubu i go jakoś wspomóc ?

    pozdrawiam,
    Miłosz

    • admin

      Informacje n.t zapisów itp. będą niedługo na stronie, przypomnimy się 🙂

  • bantus

    Co to są „zjawiska metafizyczne”?

    • admin
      • bantus

        „ateiści wypowiadają się n.t. zjawisk metafizycznych nie wpływających na świat materialny, a wiec obszaru, którego sceptycyzm naukowy z definicji nie może dotyczyć.”

        Co to zatem za sceptycyzm, który z definicji nie zajmuje się telepatią, jasnowidzeniem, dermooptyką, ektoplazmą itd.?

        • admin

          Telepatia jest przykładem zjawiska metafizycznego, które -jeśli by istniało – wpływałoby na świat materialny, podobnie jasnowidzenie – bo materialny mózg musiałby odbierać w jakiś sposób te informacje.

          Co innego np. istnienie nieosobowej duszy czy nieingerującego w świat boga.

          • bantus

            Zjawisko to zjawisko, musi mieć jakiś obserwowalny efekt inaczej nie będzie zjawiskiem.

            Poza pewnymi formami deizmu czy panteizmu, które usiłowali skonstruować niektórzy filozofowie praktycznie nie ma bytów nadprzyrodzonych, które nie wpływają na rzeczywistość.

            Nawet pośrednie formy Boga wyalienowanego, który stworzył świat i wycofał się, zakładają, że pełno jest śladów tego stworzenia (w matematyce, prawach fizyki, istotach inteligentnych itd. – mamy choćby poszukiwaczy tajemniczych przekazów w rozwinięciu liczby pi czy kodzie DNA). Możemy więc obserwować ewidentne efekty działania takiego absolutu niczym skamieliny świadczące o życiu sprzed setek milionów lat.

            Praktycznie wszystkie realnie istniejące (nie postulowane) religie uznają, że istoty nadprzyrodzone wszelkich rodzajów (w tym aniołowie, demony, boskie awatary, dżiny, duchy przodków, świętych itd.) wpływają na rzeczywistość zewnętrzną (powstanie wszechświata, powstanie życia, pogoda, katastrofy przyrodnicze, uzdrowienia, wszelkiego rodzaju cuda itd.), są obserwowalne zmysłowo (pośrednio przez efekty działania, czy bezpośrednio podczas objawień), bądź odczuwalne (ingerują w działanie mózgu np podczas medytacji czy głębokiej modlitwy).

            Jeśli sceptyczne traktowanie tych wszystkich przekonań nie mieści się jakoś w obszarze definicji sceptycyzmu naukowego to hm… skłania to do jej sceptycznego potraktowania.

          • admin

            Bantus, dokonujesz nadinterpretacji. Istnieją takie interpretacje realnie istniejących religii, które zakładają właśnie Boga w żaden sposób nie ingerującego i nie pozostawiającego śladów. I z takimi sceptycyzm nie dyskutuje – bo nie ma jak.

            Zgadzam się natomiast, że sceptycyzm może się odnosić – i powinien się odnosić – do twierdzeń n.t. wpływu bytów metafizycznych na rzeczywistość, np. w formie cudownych uzdrowień czy cudów.

            Jednocześnie sugerowałbym nie mieszać ludowej interpretacji religii („Bóg wywołał katastrofę przyrodniczą i wpływa na pogodę.”) z faktycznymi twierdzeniami danej religii w różnych jej interpretacjach.

  • W uczelni mamy caly przedmiot o tym. Ciezko zastapic to jednym artykulem.